środa, 6 lutego 2019

Połoniny



Połoniny



Połoniny najbardziej kojażą się nam  z Bieszczadami, choć na terenie Karpat Wschodnich są powszechne. Połonina to piętro roślinności o charakterze naturalnym, które w skutek prowadzonego tam przez człowieka wycinania drzew, krzewów, zarośli czy wypalania lasów, a także różnego rodzaju wypasu zwierząt, doprowadziło do utworzenia rozległych łąk. Łąki te wytworzone są ponad górną granicą lasu.



 
  
  Połonina jest wyrazem wschodniosłowiańskim , i oznacza miejsce płone – puste, nieużyteczne, tj. nienadające się do uprawy roli. Zachodniosłowiańska forma brzmiałaby płonina. W językach południowosłowiańskich, m.in. słoweńskim i bułgarskim, słowo planina oznacza góry




 W Bieszczadach możemy wyróżnić między innymi: połoninę Wetlińską - jedną z najczęściej odwiedzanych, połoninę Bukowską, połoninię Caryńskiej, która wchodzi w skład Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Po ukraińskiej stronie Bieszczad są jeszcze m.in połonina Czerwona, Równa, Borżańska , Kuk, Hryniawska.

Tarnica


Zdjęcia: autor
Wiadomości: zbiory własne, net

niedziela, 27 stycznia 2019

Długosz królewski

Osmunda regalis - długosz królewski w całej swojej okazałości.

Długosz królewski



   Na południowym krańcu polskiej części wyspy Uznam, około 10 km od Świnoujścia, w okolicach ujścia Kanału Piastowskiego do Zalewu Szczecińskiego, utworzono w grudniu 1989 ruku niewielki rezerwat, którego głównym celem była ochrona wpisanego na czeroną listę roślin narażonych na wyginięcie długosza królewskiego (Osmunda regalis).

  Długosz jest dość rzadki na terenie Polski, jest zaledwie kilka jego stanowisk. Rezerwat Karsiborskie Paprocie jest jednym z największych jego skupisk w naszym kraju.
  Morski klimat z łagodnie przebiegającą zimą, podmokły, cienisty las olchowy i kwaśna torfowo-próchnicza gleba jest niemal idealnym siedliskiem dla tej dużej paproci.
  Największym zagrożeniem dla długosza są zmiany siedliskowe, związane z odwadnianiem dużych obszarów kraju oraz obniżenie poziomu wód gruntowych.





  Długosza królewskiego możemy rozpoznać po dużuch liściach z owalnymi lub podłużnie jajowatymi, skórzastymi i cieńkimi blaszkami. Dodatkowo paproć w górnych odcinkach  niektórych liści ma wykształcone sporofilostany (gęste skupienie drobnych liści zarodniowych na szczycie pędów), które dzięki swemu kształtowi przypominającemu kwiat, była podwaliną słowiańskiej legendy o "kwiecie paproci". W dojrzałym stadium taka górna część liścia przybiera barwę rdzawobrunatną.
"Kwiat paproci"












  
 Nie do końca jest znane naukowe pochodzenie nazwy długosza. Przypuszcza się, że wiąże się ona z imieniem 
Osmund, Osmunder, co w ludowym nazewnictwie saksonów oznaczało imię Thora.

  Kwiat paproci, perunowy kwiat – w wierzeniach słowiańskich, mityczny, legendarny kwiat, mający zakwitać raz w roku, w czasieprzesilenia letniego, podczas najkrótszej nocy w roku (około 21-22 czerwca). Znalazcy zapewniać miał bogactwo i dostatek, przez co jego poszukiwania stały się stałym elementem obchodów słowiańskiego święta Kupały.




Þingvellir (Thingvellir)

 Þingvellir (Thingvellir)


Þingvellir (Thingvellir)


   Można by powiedzieć, że islandczyków święte miejsce. Þingvellir (Thingvellir). Oddalony o 47 km od stolicy - Reykjaviku, był przez setki lat ważnym, jak nie najważniejszym punktem spotkań dla wyspiarzy z całego obszaru Islandii. To tu od 930 roku spotykał się islandzki parlament - Althing (który jest jedną z najstarszych instytucji parlamentarnych świata, i funkcjonuje do dziś), ustalano prawa,  tu spotykano się przed wyprawami wojennymi, by rozstrzygać sąsiedzkie spory, sądzono przestępców, jak też świętowano i spotykano się dla przyjemności. 

Rzeka Öxará

 Althing obradował tutaj aż do końca XVIII wieku. W tym samym miejscu ogłoszono pełną niepodległość Republiki Islandii w dniu 17 czerwca 1944 roku.

Wąwóz Almannagjá
  Þingvellir - z islandzkiego þing – „parlament", i vellir – „równina”. Nazwa jest najczęściej określana jako Thingvellir i może pojawić się jako Tingvellir, Thingvalla lub Tingvalla w innych językach. Pisownia Pingvellir jest myląca, ponieważ litera "p" nie odpowiada literie "þ", która jest wymawiana jako ⟨th⟩ w języku angielskim.
Dingwall i Tingwall w Szkocji, Thingwall w Anglii, Tynwald na wyspie Man oraz Tingvoll w Norwegii noszą nazwy tego samego rdzenia i znaczenia.
 
Jezioro Þingvallavatn, największy słodkowodny akwen na Islandii.

Jedna ze szczelin

  Þingvellir leży na północnym brzegu Þingvallavatn, największego naturalnego jeziora Islandii. Rzeka Öxará przecina park narodowy i tworzy wodospad w Almannagjá, zwany Öxarárfoss. Na północnym brzegu jeziora szczelina Silfra jest popularnym miejscem do nurkowania i nurkowania z rurką. Woda w szczelinach uznawana jest za najbardziej przejrzystą na świecie.

Raj dla nurków, tyle tylko, że woda nieco zimna.















  Równina jest bardzo interesująca ze względu na budowę geologiczną. Znajduje się ona bowiem w miejscu, gdzie stykają się płyty tektoniczne euroazjatycka z północnoamerykańską. Stąd też obserwuje się tu znaczącą aktywność sejsmiczną i wulkaniczną. Występowanie tutaj ryftu kontynentalnego powoduje rozszerzanie się równiny od kilku do kilkunastu centymetrów rocznie. Innymi słowy - Islandia w tym miescu rośnie. Powierzchnia ziemi poprzecinana jest licznymi szczelinami, wśród których największa tworzy głęboki wąwóz  Almannagjá.

Wodospad Öxarárfoss
  W 1928 utworzono na tym obszarze park narodowy, który w 2004 został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Obecnie znajduje się tutaj Park Narodowy Thingvellir. Jest też jedną z głownych atrakcji turystycznych wchodzących w skład tzw. Złotego Kręgu.

W tym miejscu skazańcy byli przeciągani z brzegu na brzeg pod wodą.
 Alþing (zgromadzenie) w Þingvellir było najważniejszym organem ustawodawczym i sądowniczym Islandii od jego ustanowienia w 930 aż do 1271. Lögberg lub Law Rock był centralnym punktem Alþing i naturalną platformą do prowadzenia przemówień. Sędzia, wybierany na trzy lata, przewodniczył zgromadzeniu. Zanim prawo zostało spisane, recytował je z pamięci na Lögbergu, zdawał relację wydażeń które miały miejsce w przeciągu danego okresu. Inauguracja i rozwiązanie zgromadzenia odbyły się w Lögbergu, gdzie ogłoszono wyroki wydane przez Radę Prawa, potwierdzono kalendarz, wniesiono sprawy prawne i ogłaszano inne oświadczenia dotyczące całego narodu. Każdy, kto uczestniczył w zgromadzeniu, był uprawniony do przedstawienia swojej sprawy w ważnych sprawach dla Lögberga.

Górny bieg rzeki  Öxará, zaraz za wodospadem  Öxarárfoss.
Wodospad Öxarárfoss    

piątek, 22 września 2017

Megality w Borkowie

Megalit z Borkowa - dolmen (grób komorowy)


 Megality w Borkowie



   Mniej więcej w połowie drogi między Sławnem a Polanowem (zachodniopomorskie), zmajduje się niewielka wieś Borkowo, skrywająca całkiem nie małą tajemnicę - megalityczne cmentarzysko. Przejeżdzając przez wieś należy wypatrywać kierunkowskazu wskazujacego kierunek do megalitów (kierunkowskaz jest jeden jedyny, i wskazuje tylko kierunek, nie odległość do nich). Podążając w podanym kierunku, musimy przebyć około pół kilometra drogą między polami, aż do lini bukowego lasu (po lewej stronie drogi).Choć cmentarzysko znajduje się niemal przy samej drodze, mnie dojazd zajął pewną chwilę, kilka nawrotów, zapytanie o drogę, zwiedzanie lasu, kopalni piasku... Niestety - jeśli kiedyś stały tam jakieś tablice informacyjne, czy kierunkowskazy, to była to zamierzchła przeszłość. Ale załóżmy, że dotarliśmy do celu...

  W Borkowie znajduje się jedyny ocalały na terenach Polski grób megalityczny, zwany dużym dolmenem (grobem korytażowym), dwa groby bezkomorowe i kilka kurhanów. Na terenie Pomorza, jeszcze w połowie XIX w. znajdowało się kilkaset tego typu grobowców (w Niemczech znajdowało się siedem tysięcy, w Skandynawi około diesięciu tysięcy).Zapotrzebowanie na kamień budulcowy, do budowania dróg, czy fundamentów domów, niemal doszczętnie starł z ziemi te liczące kilka tysięcy lat struktury.

  Borkowski megalit (z greckiego: megas - wielki, lithos - kamień) jest jedynym dolmenem w Polsce. Składa się z 12 olbrzymich głazów narzutowych, na których ułożone są 4 równie duże kamienie tworzące strop. Każdy z nich posiada niemal 2 m długości i 1 m szerokości. Cały dolmen posiada wymiary: 5,5 m długości i 1,5 m wysokości. Zorientowany jest ze wschodu na zachód. Pierwsze badania obiektu przeprowadzono w 1934 roku. Wówczas także go zrekonstruowano. Niestety, po wojnie z przyczyn różnych  dolmen nieco podupadł i należy mu się ponowna rekonstrukcja.
W bliskim sąsiedztwie megalitu znajdował się jeszcze jeden. Ten niestety miał nieco mniej szczęścia, gdyż nie dotrwał do naszych czasów. A wszystko przez legendy, które głosiły, że wewnątrz znajdują się skarby. Domorośli poszukiwacze skarbów poza kilkoma kamiennymi toporkami i innymi kamiennymi narzędziami zbytnio się nie obłowili. Nie zmienia to faktu, że megalit został bezpowrotnie zniszczony.
  Ale cmentarzysko w Borkowie to nie tylko megalit (dolmen) Znajdują się tu również dwa (w okresie międzywojennym znajdowały się trzy) duże groby bezkomorowe z czasów neolitu, oraz pięć kurhanów z czasów brązu. Ostatnie badania wykazały obecność większej ilości kurhanów i innych grobów, prawdopodobnie z okresu brązu, znajdującu się nieopodal w gęstym i ciężko dostępnym lesie, co utrudnia nieco ich dokładniejsze zbadanie. Niestety i one nie oparły się dewastacji.

 

  A kim byli budowniczowie megalitów z Borkowa? Tego dokładnie niestety nie wiadomo. Specjaliści datują budowle na około III tysiąclecie p.n.e (więc liczą sobie aż 5000 lat!), co  wskazywałoby na społeczność tzw. kultury pucharów lejkowych, a więc z epoki neolitu. W Borkowie znajduje się również w tym samym miejscu cmentarzysko kurhanowe kultury łużyckiej z epoki brązu, a w komorze grobowej grobu korytarzowego odkryto ślady penetracji jeszcze późniejszej, bo z wczesnej epoki żelaza - kultury pomorskiej.

 
Reasumując - megality w Borkowie są warte odwiedzin, choćby ze względu na ich niepowtarzalność w skali krajowej. I wartość historyczną, nieststy tutaj bardzo zaniedbaną. Jeszcze w Wikipedii można odnaleźć zdjęcia zadbanego, schludnego miejsca z barierkami i tablicami informacyjnymi. Rzeczywistośc jest nieco mniej kolorowa - po barierkach nie ma nawet śladu, tablice informacyjne to już legenda, a tego czego tu nie brakuje, to opakowania po asortymencie sklepu momopolowego . Jeśli gmina Malechowo chwali się posiadaniem tak wyjątkowego obiektu i dąży do wzrostu ruchu turystycznego, powinna z tym faktem coś zrobić (stan na rok 2017).
 
 Zdjęcia i tekst: autor

wtorek, 24 stycznia 2017

Grzyby II




Grzyby II



    Wrośniak różnobarwny (Trametes versicolor) - ten ładny grzyb dorobił się niemal 70 naukowych nazw, a w Polsce możemy znaleźć informacje o nim wpisując: huba różnokolorowa, hubczak różnobarwny, hubka różnobarwna, skórzak różnobarwny, żagiew różnobarwna. W Polsce jest niedoceniany i uważany za niejadalny, choć np. w Meksyku, Chinach, Hongkongu czy Laosie pojawia się w menu. W medycynie azjatyckiej przypisuje się mu również właściwości
lecznicze
Występuje niemal wszędzie, no może poza Antarktydą. W naszym kraju powszechny. Rośnie na pniach i pniakach drzew, często już wkrótce po ścięciu drzewa lub jego obumarciu.



  Pierścieniak grynszpanowy (Stropharia aeruginosa) lub też inaczej - łysiczka niebieskozielona, mimo niezbyt apetycznego wyglądu jest grzybem jadalnym. Zanim jednak wrzuci się ją do garnka, podobnie jak z maślaka należy zdjąć z jej kapelusza śliską skórkę. Zwykle rośnie w lasach liściastych i iglastych, w parkach, czasami wzdłuż dróg, zwykle w gęstym trawiastym poszyciu.W Polsce pospolity. Spotkać go możemy od sierpnia do listopada, zwykle pojedynczo, czasem w grupie kilku sztuk, dlatego też jest rzadko zbierany.















                                                                                          Koralówka czerwonowierzchołkowa (Ramaria botrytis) wcześniej znana pod nazwą gałęźniak groniasty lub (i tu nieco naszych poniosło)  płaskosz groniasty, goździanka groniasta, goździeniec groniasty, kozia broda kalafiorowa, goździec groniasty, koralówka groniasta. W Polsce występuje dość rzadko. Spotkać go możemy w lasach liściastych (zwykle w sąsiedztwie buków) a także w lasach mieszanych. Jest grzybem jadalnym, o łagodnym smaku. Niestety również jest gatunkiem zagrożonym, przez co w Polsce objęty ochroną.  Ujęty na czerwonej liście grzybów wielkoowocnikowych zagrożonych w Polsce ze statusem "E" - wymierające. 


  Opieńka ciemna (Armillaria ostoyae) choć jest pasożytem niszczącym drzewa (wywołuje chorobę o nazwie ''opieńkowa zgnilizna korzeni'- prowadzącą do obumarcia drzewa i powodującą białą zgniliznę drewna), jest bardzo cenionym grzybem jadalnym. Jednak by był zdatny do spożycia, powinien zostać wcześniej dokładnie ugotowany, gdyż w stanie surowym może być szkodliwy dla zdrowia. Znaleźć opieńkę ciemną możemy tylko w lasach iglastych, szczególnie świerkowych. Porasta martwe pniaki i korzenie ściętych drzew, czasem rośnie w sąsiedztwie drzew. W Polsce pospolita. Zbierać ją możemy późną jesienią, nierzadko w okolicach pierwszych przymrozków.
W 2001 r. w Malheur National Forest w Górach Błękitnych (ang. Blue Mountains) we wschodnim Oregonie znaleziono osobnika opieńki ciemnej, którego po wnikliwych badaniach uznano za największy (pod względem zajmowanej powierzchni) organizm żyjący na Ziemi. Grzybnia tego pojedynczego osobnika zajmuje powierzchnię 8,9 km². Naukowcy szacują, iż upłynęło 8 tys. lat od czasu, gdy grzyb ten skiełkował z zarodnika (pod względem masy organizm opieńki ustępuje topoli osikowej o nazwie Pando rosnącej w stanie Utah, której klonalny osobnik zajmując 43 ha powierzchni waży 6,5 tysiąca ton).
W 1992 na południowym zachodzie stanu Waszyngton znaleziono okaz opieńki ciemnej. Powierzchnia jej grzybni zajmowała obszar ok. 6 km².


   Kurka żółta lub pieprznik jadalny (Cantharellus cibarius) to cenionyt ze względu na aromat i smak grzyb.  Rośnie w lasach liściastych i iglastych, często na piaszczystych, kwaśnych glebach. Często pod świerkami pośród mchów. W Polsce jest pospolity i należy do najczęściej występujących grzybów leśnych. Spotkać go możemy na wszystkich kontynentach (poza Antarktydą)
Gdybyśmy usłyszeli o takich grzybach jak: stroczek lisica, lisiec, pieprzyk jadalny, lisica, kurek, pieprznik pospolity, lisiczka, pieprznik gąska, stągiewka jadalna, możemy być pewni, że chodzi o tą samą kurkę żółtą.






Zdjęcia: autor
Wiadomości: net, Wikipedia, zasoby własne

sobota, 22 października 2016

Dzik euroazjatycki



Dzik euroazjatycki


                          Dzik jest dziki, dzik jest zły,
                                 Dzik ma bardzo ostre kły.
                                        Kto spotyka w lesie dzika,
                                               Ten na drzewo szybko zmyka.

                                                                               - Jan Brzechwa "Dzik" - 


   Chyba nie ma osoby, która by choć raz nie miała okazji spotkać dzika na swobodzie. Tak, podczas zbierania grzybów lub jagód,  leśnego spaceru, czy coraz częściej - w miejskiej dżungli.
Dzik euroazjatycki (Sus scrofa) jest dużym ssakiem należącym do rodziny świniowatych, i jedynym w Europie jej dzikim przedstawicielem. Jest przodkiem świni domowej.

  
  Dzik jest duży. Czasem nawet bardzo duży jak na nasze warunki. Długość jego ciała może dochodzić do 2 m, wysokość w kłębie między 55 a 110 cm. Samice (lochy) są mniejsze i lżejsze od samców (odyńców). Ich waga może wahać się między 35 a 140 kg, natomiast odyńce mogą osiągnąć i 340 kg wagi, czasem i nieco więcej. Zdrowe zwierze może dożyć 27 lat ( o ile nie natrafi na myśliwego)







   U dzików jest wyraźnie zaznaczony dymorfizm płciowy. Odyniec jest znacznie większy od lochy, a w starszym wieku bardzo rozrastają mu się fajki (kły górne). Dolne kły, zwane szablami, krzyżują się z fajkami i tworzą bardzo groźny oręż tego zwierzęcia. Woli jednak zejść nam z drogi w lesie niż stawać do walki. Niebezpieczeństwo z jego strony może nam grozić jedynie wtedy, gdy zwierzę jest zdesperowane, rozdrażnione, ranne lub postrzelone i nie widzi możliwości ucieczki. Do naturalnych wrogów dzików należą jedynie wilk i ryś, które zresztą czują respekt przed ich siłą i atakują zwykle słabe lub chore osobniki.
  Niebezpieczne mogą być jednak lochy, ale w wyjątkowych sytuacjach. Może tak się zdarzyć gdy locha prowadzi malutkie warchlaki, gdy odetnie się jej drogę ucieczki, lub jest niedługo po porodzie.
  W naturze dzik nie jest agresywny wobec ludzi. Unika ich i przy spotkaniu ratuje się ucieczką.
 

 W Polsce dzik bardzo licznie występuje na terenie całego kraju, w Tatrach jest nieliczny.
Zasadniczym środowiskiem bytowania dzika jest las. Zasiedla on wszystkie typy lasów, najczęściej jednak lasy mieszane. Szczególnie odpowiadają jemu tereny leśne obfitujące w mokradła i bagna. Woli większe kompleksy leśne. W wielu okolicach dziki przez znaczną część roku wykorzystują pola uprawne w pobliżu lasu jako bogatą bazę pokarmową. W nocy penetrują pola w poszukiwaniu pożywienia, a podczas dnia zalegają w ostojach leśnych. 
Grupa dzików na świnoujskiej promenadzie
  A głównym pożywieniem naszego bohatera są trawy, zioła, liście, krzewy, owoce leśne, żołędzie, jagody, grzyby, żyjące w ściółce leśnej różne larwy, chrząszcze czy robaki, ślimaki, jaja ptasie, myszy, gniazda trzmieli, młode ptactwo, mniejsza zwierzyna jeśli zdoła ją pochwycić, a także padliną, którą nie gardzi. Dla zmiany swego menu zapuszcza się na pola gdzie ze smakiem podjada ziemniaki, marchew, buraki, rzepę zboża i rośliny strączkowe. Ostatnimi czasy dzik coraz częściej spotykany jest w miastach, gdzie z chęcią "spulchnia" trawniki czy skwery, jak również sprawdza zawartości naszych śmietników. Mimo swej "ryjącej" natury, dzik jest ważnym elementem w leśnym ekosystemie. Po przez głębokie rycie górnych warstw gleb leśnych i mieszanie ściółki z glebą mineralną spulchnia ją, jednocześnie oczyszczając glebę z padłych , chorych czy niedołężnych zwierząt i ptaków.
   Dzik jest głównie roślinożercą. Pokarm roślinny stanowi około 90% udziału, a pokarm zwierzęcy około 10%. Rośliny uprawne stanowią jedną trzecią całego pokarmu.


  Poza Polską dzika możemy spotkać w pasie od północnej Afryki po środkową i południową Eurazję. W północnej części Europy (Skandynawia) dzika raczej nie spotkamy.

  Dzik nie jest objęty ochroną gatunkowa w naszym kraju. Niemniej okresowo jest objęty ochroną okresową.
W 2011 roku pogłowie dzika szacowano na około 270 tyś. osobników.

 Udomowioną formą dzika jest świnia domowa (Sus scrofa f. domestica) opisywana często pod nazwą Sus domestica, choć nie jest odrębnym gatunkiem.
   Dokładny czas i miejsce udomowienia dzika nie są znane. Przypuszczalnie, ok. 11 tys. lat temu (9 tys. lat p.n.e.) niezależnie od siebie zostały udomowione dwa jego podgatunki: europejski i azjatycki.






Zdjęcia: autor 
Wiadomości: net, Wikipedia, wiadomości łowieckie

sobota, 8 października 2016

Prestahnukur

Wulkan Prestahnukur ( po lewej ) i lodowiec Porisjokull.

Prestahnúkur


   Podczas mojego kilkuletniego pobytu na Islandii, raz na jakiś czas pozwalałem sobie popełnić mały wypad poza miasto celem bliższego poznania tej odległej, zimnej, wietrznej, mokrej i w dużym stopniu dziewiczej wyspy. Zgrzeszyłbym robiąc inaczej. I nie chodzi mi bynajmniej o odwiedzanie powszechnie znanych, i przez wszelkie foldery turystyczne popularyzowanych miejsc, łatwo dostępnych, widowiskowych, topowych (choć tymi również nie gardziłem - szkoda by była).


   Najciekawsze miejsca są tam, gdzie wcale łatwo nie jest sposób się dostać, trzeba przejść kilka kilometrów, zmarznąć, ubrudzić się,przejść w bród wcale nie najcieplejszą rzekę, szukać właściwej drogi. Ale w tych miejscach jest się sam na sam z naturą. Z prawdziwą, dziką naturą, która kiedy ma na to ochotę- nie wybacza. Miejsca, gdzie napotkanie innych turystów staje się niemal zaskoczeniem, pewną przyjemnością.




  I tak właśnie pewnego razu, z dwójką przyjaciół wybrałem się w odludne miejsce, przez tubylców nazywane Highland. Odludne, wietrzne, zimne, miejsce gdzie z pustyni nagle wyrastają wieleset metrowe strome i poszarpane góry z poszarpanymi wierzchołkami.

   Naszym celem był wulkan Prestahnúkur wznoszący się na wysokość 570 m n.p.m. Znajduje się on w zachodniej części Highlandu, na zachód od lodowca Langjokull, a dokładniej na zachód od jednej z jego odnóg - Geitlandsjokull. W najbliższym jego sąsiedztwie znajduje się inny lodowiec - Porisjokull, oraz Ok, na którym zasadniczo pokrywa lodowa zaniknęła (mimo to na mapach jeszcze widoczna)


   Badania przeprowadzone przez geologów z Islandzkiego Instytutu Meteorologicznego po serii trzęsień ziemi w okolicy wulkanu wykazały, iż wulkan jest aktywny. Świadczyć o tym miały obszary wysokiej temperatury znajdujące się u stóp góry, oraz liczne szczeliny wulkaniczne biegnące w kierunku południowo-północnym, pod lodowce Pórisjokull i Geitlandsjokull.
 

  Badania metodą radiowęglową wskazują, że ostatni wybuch Prestahnúkur miał miejsce 7550-BC +/- 500 lat temu (BP, Before Present z ang., przed teraźniejszością – system oznaczania lat, stosowany w geologii i archeologii do oznaczania wydarzeń z przeszłości; za "teraźniejszość" przyjęty został rok 1950). Jednolite struktury skalne, skład mineralny, czy zeszklenie sugerują, że Prestahnúkur został zbudowany podczas jednej serii erupcji magmy.


Tutejszy obsydian.

  Centralny wulkan  składa się z ryolitu, czyli kwaśnej skały wylewnej, o składzie podobnym do granitu (jest to wylewny odpowiednik granitu – powstał z magmy o tym samym składzie chemicznym, tylko odmienne były warunki powstawania, które zapisały się w jego wyglądzie, strukturze i wytrzymałości),  i posiada małą komorę magmową. 





   Nazwa: Prestahnúkur - oznacza "szczyt kapłanów". Związana jest ona z wyprawą dwóch księży w te rejony w XVII w. Ich wyprawa na wyżyny w ówczesnych czasach była postrzegana za niezwykły wyczyn.

Wulkan Prestahnukur i lodowiec Geitlandsjokull.

Zdjęcia i tekst: autor